wtorek, 29 stycznia 2013

Opolszczyzna - Moszna

    Pierwszy rzut oka i skojarzenia z wytwórnią Disneya...
Strzeliste baszty, mnóstwo okien, bajkowy wygląd...    
    Zgodnie z wolą właściciela Huberta von Thiele-Winclera - najbogatszego człowieka Prus w połowie XIX wieku - pałac w Mosznej ma 365 pomieszczeń oraz 99 wież i wieżyczek.
Z tą zachwycającą budowlą wiąże się kilka zagadek, m.in. historia odkrycia w jej ogrodzie na początku XX wieku fragmentów piwnic. Niektórzy uważają, że to pozostałości dawnej twierdzy templariuszy, łączącej się podziemnymi korytarzami z pałacem w pobliskich Chrzelicach. Odkryto tu również kawałek starego, ceglanego muru i ślady średniowiecznego ogrodzenia, co sugeruje, że faktycznie już dawno istniała tu warownia.





Obecnie w pałacu mieści się Centrum Terapii Nerwic. Dla zwiedzających udostępniono wschodnie, reprezentacyjne skrzydło pałacu.




Moszna: Najpiękniejszy pałac w Polsce? - Lubimy pokazywać wam zamki i pałace w naszym kraju. Uważamy, że w tej kategorii Polska naprawdę ma bardzo dużo do zaoferowania! W miarę, jak odsłaniamy dla was tajemnicze ruiny, majestetyczne budowle, twierdze duchów zawsze pytacie o XVII-wieczny pałac w Mosznej (byłą rezydencję śląskiego rodu Tiele-Wincklerów). Większość z was uważa, że to najpiękniejszy polski pałac. Zgadzacie się z tym?
  Mosznę dzieli 30 kilometrów od Opola, czyli zaledwie kilkadziesiąt minut drogi. Położona jest w rozwidleniu lewych dopływów Odry, na dawnym szlaku komunikacyjnym z Prudnika do Krapkowic. Na miejscu nie ma większego problemu z parkowaniem, są do tego wyznaczone płatne miejsca parkingowe. Do atrakcji trzeba też kawałek dojść. Nie odstrasza to jednak turystów - w każdy pogodny weekend do Moszny przybywa od kilkuset do kilku tysięcy Polaków i obcokrajowców.
  Część zamku wyznaczona jest dla kuracjuszy (znajduje się tu Ośrodek Leczenia Nerwic), reszta dla zwiedzających. Zamek posiada ogółem 365 pomieszczeń i 99 wież i małych wieżyczek. Także rozmiary budowli są imponujące - powierzchnia wynosi 7 tysięcy metrów kwadratowych, a kubatura - 65 tysięcy metrów sześciennych.
   Więcej w serwisie  
   Hiszpania, Chorwacja, Grecja... Dokąd na wakacje? 
    
  36 godzin w... Metropolie Europy na weekend
    
  Polska na weekend. Ciekawe miejsca dla każdego



W pobliżu znajduje się niewielki staw.


Budowlę otacza przepiękny park, który szczególnie polecam na przełomie maja i czerwca, gdy odbywa się tutaj  Święto Kwitnących Azalii. 


Można zachwycać się nie tylko wspaniałymi kwitnącymi krzewami, ale także posłuchać muzyki poważnej.




Jeżeli chcielibyście spędzić weekend w apartamentach książęcych lub po prosu zobaczyć pałac - po szczegóły zajrzyjcie tutaj:




        Często zdarza się, że znajomi, którzy oglądają nasze zdjęcia, pytają, gdzie znaleźliśmy ten piękny pałac, a przecież to tak bliziutko... I pewnie dlatego jeździmy tam kilka razy w roku: pooglądać azalie, pobiegać po parku (dziewczynki:)), świetnie bawić się na licznych imprezach, np. Dzień Dziecka:


                                       Przekonajcie się sami:)!
                                 Wybierzcie się do Mosznej:)!





1% podatku dla...


      Zbliża się pora rozliczeń podatkowych (właśnie usiadłam do wypełniania PIT-u).
       Często nie chce na się nawet zaznaczyć, na jaką organizację, fundację chcemy przeznaczyć nasz 1 % podatku, bo ,,mało", ,,a co to te parę groszy", ,,a o to komu da"...
        A da. I to dużo, bo ,,ziarnko do ziarnka i zbierze się...".
Dzisiaj chciałam Was zachęcić do oddania 1%  podatku dla dzieci, które potrzebują Waszej pomocy.
           Dlaczego akurat te, a nie inne?
Bo tak się złożyło, że znam ich rodziców i wiem - jak każda mama - że sama zrobiłabym wszystko, aby pomóc swojemu dziecku, więc jeśli mogę - pomogę też innym. 
Do czego Was też zachęcam!!!


Izabela Źrebiec



Franek Dulski

1% PODATKU = 100% SERCA

sobota, 8 grudnia 2012

Pierniczki w dwóch odsłonach


Święta powoli się zbliżają, więc zgodnie z naszą rodzinkową 
                   tradycją przyszła pora na pierniczki...



Pierniczki nie są takie ważne, jak samo pieczenie:), a raczej ugniatanie, wałkowanie i esencja wszystkiego... lukrowanie:)!

Efekty pracy zadowalające:)







A jeżeli macie ochotę na pieczenie pierniczków, podaję dwa sprawdzone przepisy:

Pierniczki I
500 g mąki
200 g cukru pudru
200 g miodu
120 g masła
1 jajko
10 g sody oczyszczonej
2 łyżki stołowe przyprawy do pierników
Wykonanie:
Mąkę zmieszać z sodą, zrobić wgłębienie, wlać miód, dodać przyprawy, cukier, masło, jajko. Zagnieść ciasto. Można na 40 minut włożyć do lodówki. Rozwałkować na grubość ok. 0,5 cm, wycinać pierniczki, piec ok. 10  minut w temperaturze 180 stopni.


 Pierniczki II

 4 szklanki mąki 
 5 jajek
 szklanka cukru pudru
0,5 szklanki kakao
 200 ml miodu
 3 łyżeczki sody
2 czubate łyżeczki przyprawy do pierników
 2 łyżeczki cynamonu
 5 dag drożdży (świeżych)
 10 dag rozpuszczonego masła


  Mąkę mieszamy z cukrem pudrem i kakao.
Na małej patelni (w garnku)  podgrzewamy miód i przyprawy. Wsypujemy sodę i dokładnie mieszamy. 
 Ciepłą mieszanką zalewamy mąkę zmieszaną z cukrem i kakao.
 Następnie  na patelni (lub w garnku) rozpuszczamy masło.
 Drożdże rozkruszamy i dodajemy do powstałej masy. Zalewamy rozpuszczonym masłem. Wbijamy jajka.  Wyrabiamy ciasto. Musi być elastyczne, żeby łatwo się rozwałkowywało, nie kleiło do wałka. 
Dobry patentem jest włożenie ciasta na 40-50 minut do lodówki - ciasto stwardnieje i łatwiej potem rozwałkować. 
W razie, gdyby się kleiło, należy podsypać mąką.
Rozwałkować na grubość około 0,5 cm.
Wycinamy foremki.

 Pierniczki układamy na blasze i wstawiamy do piekarnika na ok. 10 min. Temperatura optymalna 180 stopni, ale należy uważać, żeby się nie przypaliły (zwłaszcza, gdy już piekarnik rozgrzany i tylko zmieniamy blachy).
Upieczone, ostudzone pierniczki dekorujemy wg uznania, upodobać i cierpliwości:) - lukrem, polewą, cukrem pudrem.

Smacznego i Wesołych, piernikowych, Świąt :)!


czwartek, 6 grudnia 2012

Spacerkiem po Opolu... cz. I

Codziennie rano, pijąc pobudzającą do życia kawę (5.30 nadal pozostaje dla mnie środkiem nocy), spoglądam przez kuchenne okno na uśpione Opole i opolską katedrę, a wtedy  zawsze przychodzi mi taka myśl do głowy, że gdybym miała się wyprowadzić ze swojego mieszkania, to właśnie tego widoku najbardziej by mi brakowało...
We wrześniu minęło 18 lat, kiedy tutaj - do Opola przyjechałam na studia... Studia się skończyły, w międzyczasie miałam okazję zobaczyć, jakie potworne zniszczenia dokonała powódź w 1997 roku, ale potem z ogromną przyjemnością obserwowałam (i nadal obserwuję), jak Opole się rozwija, pięknieje z dnia na dzień, pojawia się wiele ciekawych zakątków,  ma miejsce mnóstwo interesujących akcji i ostatnio tak sobie pomyślałam, że je po prostu najzwyczajniej w świecie bardzo polubiłam...
Za co?
Za całokształt - to Opole i już...
Niedawno kolega - geograf, zapalony podróżnik, bywalec wielu zakątków świata, zadał mi konkretne pytanie: ,, Co takiego ciekawego jest w Opolu? Co tam można zobaczyć?"...
I pomyślałam wtedy, że pora przygotować ,,atrakcyjny turystycznie" spacerek po Opolu dla znajomych (i nieznajomych też). Ale czy to ma być ,,spacerek komercyjny" czy ,,sentymentalny"?
Chyba połączę najciekawsze miejsca (oczywiście z mojego punktu widzenia) z tymi, z którymi łączą się jakieś miłe wspomnienia (np. zapomniany Dworzec Wschodni :)).
Czeka mnie trochę pracy i pisania, ale bardzo miłego:)...

Kartki świąteczne


Uwielbiam robić kartki...
Nieważne, czy są to kartki świąteczne, okolicznościowe, czy po prostu abstrakcyjne wariacje na tematy różne...
Ale, szczerze mówiąc...
Najbardziej lubię przygotowywać karki na Boże Narodzenie, bo jest to dla mnie już początek przygotowań do tych najpiękniejszych, najbardziej rodzinnych Świąt w roku...



Specjalna dedykacja dla Lidki :)

Specjalna karteczka dla bliższych i dalszych ,,russkich" znajomych :)