niedziela, 14 czerwca 2026

Dziesiąty FESTIWAL KSIĄŻKI W OPOLU

Doskonale pamiętam rok 2016 i Pierwszy Festiwal Książki w Opolu, gdy z ogromną radością śledziłam powiększającą się Listę Wydawców, a także Listę Spotkań Autorskich


Remigiusz Mróz na Festiwalu Książki w Opolu - 2016 rok


Od tamtej pory minęła dekada, a emocje związane z Festiwalem ciągle ogromne.



Teraz trzeba swoje odstać, aby zdobyć autograf najpopularniejszego  (chyba) opolanina :), ale nawet deszcz, zimno i ogólnie paskudna pogoda nie odstraszy wiernych czytelników.




O tym, że formuła bardzo się rozwinęła, a festiwal cieszy się ogromną popularnością, może też świadczyć szeroki wachlarz zaproszonych gości, nie tylko z Polski, ale z całego świata, jak np. sławna brytyjska powieściopisarka, autorka thillerów: B. A. Paris czy widoczny na powyższym zdjęciu autor mega popularnej serii dla dzieci ,,Biuro detektywistyczne Lassego i Mai" - Martin Widmark.


Wśród gości znaleźli się także Wicepremier Rady Ministrów, Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski czy sędzia Igor Tuleja.



Impreza rozrosła się tak bardzo, że wszystkie wydarzenia, spotkania, koncerty itp. nie mieszczą się już na Placu Wolności, ale warto też wejść do ogrodu franciszkańskiego, Miejskiej Biblioteki Publicznej, Muzeum Jeńców Wojennych czy na statku Opolanin.




Obserwując dłuuuuuuuugie kolejki po autografy, zapełnioną widownię podczas spotkań autorskich, znikające w rekordowym tempie wejściówki na ,,Noc z kryminałem", można spokojnie stwierdzić, że czytelnictwo - wbrew temu, co głoszą, ma się u nas całkiem dobrze!


















 

#festiwalksiążkiopole #opole #książki

Kuracja PEPTYDowa + antyoksydacja SAP firmy ZIAJAmed

 

 Kuracja PEPTYDowa + antyoksydacja SAP firmy ZIAJAmed

Nazwa długa i zapewne nieco odstraszająca, a tymczasem kryje się za nią produkt, który na pewno przyda się każdej kobiecie poszukującej intensywnej pielęgnacji, która ujędrni i wygładzi skórę, a także wspomoże skórę w okresie przed i w trakcie menopauzy.

Zestaw, w skład którego wchodzą trzy doskonałe produkty:
- krem na dzień SPF 30 ochrona wysoka
- serum regenerujące twarz szyja dekolt
- tonik

Dlaczego warto sięgnąć po ten zestaw?
Właśnie dlatego:

- aby zregenerować skórę i wzmocnić barierę hydrolipidową naskórka
- aby zmniejszyć oznaki starzenia i zachować gładkość
- aby przywrócić skórze nawilżenie, elastyczność oraz
sprężystość
- aby skóra była odpowiednio napięta i mniej wiotka








Peptydy to krótkie łańcuchy aminokwasów, które intensywnie wspierają regenerację skóry, wygładzają naskórek oraz redukują widoczność zmarszczek.
Aby zwiększyć skuteczność ich działania, Ziaja opracowała kurację opartą na specjalnym układzie peptydów połączonych z pochodną witaminy C - solą sodową fosforanu askorbylu (SAP) o właściwościach antyoksydacyjnych.
To innowacyjne połączenie, zamknięte w stabilnej formule, skutecznie dostarcza składniki aktywne, zapewniając skórze zdrowy i promienny wygląd.

Co uzyskamy, stosując taki zestaw? 

Poprawa kondycji - skóra odzyskuje witalność, staje się mocniejsza i zregenerowana.
Poprawa elastyczności - skóra staje się odporna na utratę jędrności.
Poprawa tekstury - zmarszczki stają się mniej widoczne.
Poprawa komfortu - skóra staje się gładsza i miękka w dotyku, wygląda na świeżą i wypoczętą.





Dodatkowo tonik pomoże: 
- dobrze nawilżyć skórę już na etapie tonizacji
 - odświeżyć i delikatnie oczyścić cerę
 - sprawić, aby skóra była gładka i miękka w dotyku
 - aby skóra pozostała przyjemnie pachnąca



Już po kilku dniach używania są odczuwalne efekty:

- skóra staje się naprawdę aksamitna i delikatna oraz nawilżona

- znika poczucie ,,ściągnięcia" po umyciu twarzy

- oznaki starzenia, pierwsze zmarszczki delikatnie się spłycają, przebarwienia minimalnie się zmniejszają

-  całości towarzyszy delikatny zapach, co akurat w moim odczuciu jest niezwykle ważne, bowiem często zdarza się, że nie mogę używać jakiegoś kosmetyku właśnie ze względu na zapachy


#ofemin @ofeminpl #klubekspertek #testowanie

piątek, 12 czerwca 2026

Kopalnia Soli - Salina Turda

     

     Naszą pierwszą wyprawę do Rumunii rozpoczęliśmy  od wizyty w  niesamowitej kopalni soli w Turdzie.



       Już Rzymianie jako pierwsi rozpoczęli eksploatację miejscowych pokładów soli. W średniowieczu wydobycie tej kopaliny zapewniło miastu dobrobyt.

 


XVIII-wieczny mineralog wspominał o pięciu działających tu szybach.
Po 1840 roku najważniejsza w rejonie żupa zaczęła tracić na znaczeniu wobec kopalni w sąsiedniej miejscowości. W 1853 roku podjęto decyzję o budowie usprawniającego transport urobku chodnika im. Franciszka Józefa.
Chodnik ma ponad 900 m długości.




W tym samym czasie zmodernizowano jeden z szybów i dodano dwie komory. 
W 1932 roku kopalnię zamknięto, a w czasie II wojny światowej służyła jako schron przeciwlotniczy.


Do zwiedzania udostępniono kompleks w 1992 roku, a w ostatnich latach mocno zrewitalizowano, zainstalowano kilka dodatkowych atrakcji turystycznych (m.in. diabelski młyn, kręgielnię i chyba najbardziej popularny - 20-minutowy ,,rejs" łódkami po podziemnym jeziorze.


Największe wrażenie jednak na pewno robi sama kopalnia, ogrom komory głównej, który wznosi się na wysokość ok. 20 pięter!


Widoki są naprawdę niesamowite!








Informacje o godzinach otwarcia, biletach znajdziecie tutaj:

Salina Turda


#romania #rumunia #salinaturda #turda #INDEX #podróżujęzINDEXem