Naszą pierwszą wyprawę do Rumunii rozpoczęliśmy od wizyty w niesamowitej kopalni soli w Turdzie.
Już Rzymianie jako pierwsi rozpoczęli eksploatację miejscowych pokładów soli. W średniowieczu wydobycie tej kopaliny zapewniło miastu dobrobyt.
XVIII-wieczny mineralog wspominał o pięciu działających tu szybach.
Po 1840 roku najważniejsza w rejonie żupa zaczęła tracić na znaczeniu wobec kopalni w sąsiedniej miejscowości. W 1853 roku podjęto decyzję o budowie usprawniającego transport urobku chodnika im. Franciszka Józefa.
Chodnik ma ponad 900 m długości.
W tym samym czasie zmodernizowano jeden z szybów i dodano dwie komory.
W 1932 roku kopalnię zamknięto, a w czasie II wojny światowej służyła jako schron przeciwlotniczy.
Do zwiedzania udostępniono kompleks w 1992 roku, a w ostatnich latach mocno zrewitalizowano, zainstalowano kilka dodatkowych atrakcji turystycznych (m.in. diabelski młyn, kręgielnię i chyba najbardziej popularny - 20-minutowy ,,rejs" łódkami po podziemnym jeziorze.
Informacje o godzinach otwarcia, biletach znajdziecie tutaj:
#romania #rumunia #salinaturda #turda #INDEX #podróżujęzINDEXem









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz