sobota, 30 sierpnia 2014

Pożegnanie wakacji z Radiem ZET i dinozaurami w Krasiejowie



     Koniec wakacji nadchodzi wielkimi krokami i pora przyjąć to do wiadomości, aby nie tracić czasu na darmo :):



     Aby osłodzić sobie smutek zakończenia lata, wybraliśmy się do JuraParku w Krasiejowie:



JuraPark w Krasiejowie to trzeci taki obiekt w Polsce, a obecnie jest uznawany za jeden z największych i najlepszych w Europie.
Dzisiaj dodatkową atrakcją była wizyta Radia ZET,


które miało swoje stanowisko przy Parku Nauki i  Ewolucji Człowieka:





       Można na chwilę zostać ,,dziennikarzem" Radia ZET:



Podejrzeć, jak wyglądają przygotowania do ,,wejścia na żywo"



                 A także napić się kawy w ZET Cafe :):



Agnieszka Kołodziejska przygotowuje się do ,,wejścia na żywo"

Po wypiciu pysznej kawy WOSEBA wyruszyliśmy do parku.
               Zwiedzanie rozpoczynamy w Tunelu Czasu:

                                         



           Wsiadamy do kapsuły czasu (kolejki), zakładamy 
                okulary 3D i ruszamy w podróż w czasie:



Zaraz po wyjeździe z tunelu czasu zobaczymy pierwszego dinozaura:


    A to dopiero początek, bo przecież jest ich tutaj ok. 250!!




              Tutaj najważniejsza postać, od tego stwora zaczęła się historia parku w Krasiejowie Silesaurus opolensis:











             Spacer wśród prehistorycznych gadów urozmaici przerwa i wizyta w pawilonie paleontologicznym, gdzie stąpając po szklanej  podłodze, możemy podziwiać prawdziwe wykopaliska!




             W krasiejowskim JuraParku istnieje czynne                        stanowisko badawcze:












W Krasiejowie podoba mi się to, że zachowane są proporcje i oryginalne wymiary eksponatów. Przy każdym znajduje się szczegółowa tablica informacyjna.  Oto jedne z największych:








                      Można zrobić przerwę na posiłek:


                                      I idziemy dalej:







             A na koniec wstąpić na jurajską plażę, aby odpocząć                          po dłuuuuuuuuuuuugim spacerze:





                Albo udać się z dziećmi na plac zabaw:



Jeżeli chcecie zaplanować  wycieczkę do JuraParku  w Krasiejowie lub dowiedzieć się czegoś więcej, zajrzyjcie na stronę:  http://www.juraparkkrasiejow.pl/


Ceny biletów:

·         NORMALNY   39 zł/os.
·         ULGOWY*      32 zł/os.
·         RODZINNY**   125 zł
·         GRUPOWY***   27 zł/os.
·         KOMPLEKSOWY****   -20% od ceny biletu

DODATKOWO PŁATNE ATRAKCJE

Multimedialne spotkania z paleontologią (lekcje muzealne)

·         STAŁA CENA BILETU7 zł/os.
·         WARSZTATY PALEONTOLOGICZNE7 zł/os.

PRZEWODNIK

·         GRUPA DO 15 OSÓB25 zł/grupa
·         GRUPA POWYŻEJ 15 OSÓB1 zł/os.
* dzieci do lat 10, uczniowie szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych, studenci, renciści, emeryci
** dwie osoby dorosłe i dwoje dzieci do lat 12
*** grupa musi liczyć minimum 25 osób
**** kupując jednocześnie bilet do JuraParku i do Parku Nauki i Ewolucji Człowieka otrzymujesz 20% rabatu

Dzieci do lat 4 wstęp wolny. Nie dotyczy grup zorganizowanych.




niedziela, 27 lipca 2014

Tropiąc Łukasiewicza i Fredrę ...

                Chyba wszędzie, gdzie będziemy poszukiwać informacji, dowiemy się, że Ignacy Łukasiewicz to polski chemik, przedsiębiorca, farmaceuta i wynalazca lampy naftowej.
    Dzisiaj lampa naftowa to przeżytek i ozdoba, a kiedyś... Cóż, mały luksusik i oznaka postępu.
      Ale nie będę się tu nad lampą rozczulać!
Zapraszam na spacer po Muzeum Przemysłu Naftowego i Gazowniczego im. Ignacego Łukasiewicza w Bóbrce, gdzie kiedyś mieszkał i pracował właśnie nasz wynalazca i odkrywca.
 Jest to jedyne muzeum położone na terenie działającej do dzisiaj kopalni ropy naftowej, którą można zobaczyć w stanie naturalnym.
Kupujemy bilety i  wchodzimy.
Cennik:
Bilety:

- normalny 10 zł
- ulgowy  6 zł
- pokaz filmu - 2 zł od osoby (minimum 5 osób)
Przewodnik  - 30 zł (maksymalnie 50 osób)
Audioprzewodnik -10 zł
        Rozpoczynamy od domu, w którym mieszkał pan Łukasiewicz:






 Spacerując po muzeum można zobaczyć wiele ciekawych pamiątek, technicznych ,,nowinek" (jak na dawne czasy), a przede wszystkim odpocząć, gdyż wszystko jest umieszczone w lasku, gdzie panuje miły półcień i chłodek.


Na pewno niezbyt miłym towarzyszem będzie zapach...
Ale przecież jesteśmy w muzeum naftownictwa, więc śmierdzieć lekko musi!


 Z tej studni wiadrem wyciągano... ropę naftową.
I do dzisiaj tam jeszcze coś jest!!!!


Później przewożono ,,urobek" takimi ,,cysternami"...


 Oprócz typowo starych ,,naftowych" urządzeń i akcesoriów można tutaj zobaczyć bardziej współczesne sprzęty służące w gazownictwie i naftownictwie:


A nawet zatrzymać sie na stacji benzynowej z czasów PRL-u?






Zrelaksowani spacerem leśnymi alejkami technicznym szlakiem? 
Zatankowano? :)
Energii mamy pod dostatkiem, więc ruszamy dalej, do pobliskiego Odrzykonia.
A cóż tam ciekawego?
Mówi Wam coś walka o mur graniczny?
Tak, kłania się pan Fredro i jego ,,Zemsta":


Z posiadłości niewiele, niestety, zostało, ale zajrzeć warto:


        Odrzykoński zamek Kamieniec leży na szlaku      turystycznym ,,Śladami Aleksandra Fredry".
(Mapkę znalazłam na  http://www.kamieniec.blogspot.com/)

Mapa Szlaku Sladami Aleksandra Fredry





Stąd już całkiem blisko do ,,Prządek".

Rezerwat Przyrody Prządki tworzy zespół ostańców 

skalnych, skały te sięgają nawet ponad 20 m, zbudowane są z 

gruboziarnistego piaskowca ciężkowickiego, który pod 

wpływem erozji stworzył swoje oryginalne kształty. 

Niektóre skały mają własne nazwy: Prządka-Baba,   Prządka-

Matka, Herszt. 

Nazwa rezerwatu wywodzi się z legendy, która głosiła, że 

skały są dziewczętami zamienionymi w kamień, ukaranymi 

za przędzenie lnu w dni świąteczne
.

Rezerwat Przyrody jest położony w obrębie Czarnorzecko – 

Strzyżowskiego Parku Krajobrazowego i jest jego największą 

atrakcją turystyczną.



Czarnorzecko – Strzyżowski Park Krajobrazowy posiada pięć  
 szlaków turystycznych: Prządki  - Strzelnica, 

Odcinek Kamieniec – Prządki,

Czarnorzeki – Dział, 

Strzelnica – Sucha Góra 

oraz szlak przy Zamku Kamieniec.



              Nawet z trzymiesięcznym dzieckiem można 
                                  tu spokojnie dotrzeć :)



środa, 23 lipca 2014

W czasie deszczu dzieci...

...wcale nie muszą się nudzić!!!

                            
                  Dzieciom do szczęścia wiele nie trzeba!
Wystarczy:
200 g soli
200 g mąki
120 ml wody
i mieszamy, mieszamy, gnieciemy...


Aż powstanie nam jednolita masa, czyli masa solna!


                         A gdy jest już materiał...


                      Zabawa gwarantowana!!!!!



         Wałkujemy, formujemy, kleimy i wypiekamy...
                            A potem malujemy:

              Jak widać - wspaniała zabawa nawet deszcz                                                       zaczarowała :):



czwartek, 3 lipca 2014

Biskupia Kopa zdobyta!



Przyznaję się bez bicia - nie przepadam za górskimi wędrówkami... Pewne zdrowotne niedoskonałości nie do końca pozwalają mi cieszyć się zdobyciem szczytu...
Ale...
Czego się nie robi dla dziecka:)!
Dlatego razem z córką (i jej klasą) wyruszyłam na szlak, aby po raz kolejny zdobyć Biskupią Kopę!



           Spacer nie byłby wycieczką szkolną, gdyby nie zawierał elementów edukacji :)! Ścieżka edukacyjna towarzyszyła nam od pierwszych kroków:




        Pojawiły się też wyzwania - przejście przez kładkę:



              Ale udało się w końcu dotrzeć do schroniska, skąd już tylko rzut kamieniem do szczytu:


               Jeszcze tylko rzut okiem na okolicę...


I idziemy dalej:


                                                                       I oto ona:


Kamienna wieża na Biskupiej Kopie:



           Widoki przepiękne, mimo (a może właśnie dlatego) chmur, które kłębiły sie cały czas nad naszymi głowami: