wtorek, 22 kwietnia 2014

Wiosna na opolskich działkach

        Bardzo lubię kwitnące drzewa owocowe...
Świat wygląda wtedy jak z bajki...
Warto pospacerować, nawdychać się aromatu kwitnących jabłoni, nacieszyć oczy...
        Zapraszam na spacer!

















sobota, 19 kwietnia 2014

Wielkanoc 2014

           Świat już przygotował się do Świąt...




Pora też na nas...
Pisanki dostaliśmy w prezencie od mojej koleżanki.


Podziwiam cierpliwość i precyzję :)!!!







Lenka w przedszkolu przygotowała stroik wielkanocny :)


                         A teraz pora na koszyczki :)...





I idziemy poświęcić...







                           To już droga powrotna...




           Koszyczek zawieruszył się w wiosennej trawce...



                  A teraz pora na świętowanie :)!



        Życzę wszystkim wspaniałych, rodzinnych Świąt Wielkiej Nocy! Wiosny za oknem i w sercu, mokrego Dyngusa i... wesołego jajka :) :) :)

Pyszna babka wielkanocna

Pierwszy raz piekłam babkę wielkanocną:).
Przepis znalazłam gdzieś w starym zeszycie, ale takie chyba najlepiej sie sprawdzają.



Macie ochotę upiec?
Polecam!



Składniki babki:

450 g mąki
35 g drożdży
100 g cukru
1 szklanka letniego mleka
1 jajko
szczypta soli
starta skórka z cytryny
50 g roztopionego masła
2 łyżeczki rozmoczonych rodzynków
1-2 łyżeczki zimnej wody

Wykonanie: 

1. Rozczyn  - mleko, łyżeczkę cukru, drożdże, dwie łyżki mąki zamieszać, odstawić w ciepłe miejsce na kilka minut.

2. Mąkę dokładnie przesiać do miski, zrobić na środku dziurę, wlać rozczyn, lekko zamieszać.

3. Dodać pozostałe składniki, wyrabiać przez ok. 15 minut, do uzyskania sprężystości.

4. Odłożyć na 30 minut w ciepłe miejsce, aby ciasto wyrosło.

5. Następnie zagnieść ciasto, dodając rodzynki.

6. Dużą formę do babki wysmarować masłem i wypełnić ciastem., nakryć ściereczką, odłożyć na 10-15 minut w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

7. Piec ok. 30 minut w temperaturze 180 st.










Lukier:

1 szklanka cukru pudru
1 łyżeczka soku z cytryny
1-2 łyżeczki zimnej wody

Utrzeć lukier, polać babkę.

Smacznego!!

niedziela, 13 kwietnia 2014

Wiosenne podbiegi 2014

                          Wiosenne Podbiegi 2014 
       


(Powszechne Opolan Dreptanie-Bieganie) zbliżały się wielkimi krokami, a nasz udział stał pod wielkim znakiem zapytania, bo w domu zapanowała OSPA!
          Na szczęście zdążyliśmy się jej pozbyć i można wyruszyć na trasę :)!



Pod amfiteatrem (lub pod Narodowym Centrum Polskiej Piosenki) odebraliśmy karty uczestników i rozpoczęła się rozgrzewka:



Po rozgrzewce...
START!



            Dotarliśmy na pierwszy punkt kontrolny, gdzie trzeba podbić nasze karty uczestnika:



A potem tylko przez most i już jesteśmy na Bolko, gdzie dreptanie jest przyjemniejsze ze względu na sprzyjające ,,okoliczności przyrody" :)




Jak widać, niektórym bieganie szybko się znudziło i przeszło w ujeżdżanie :)



A że widoczki piękne, to za szybko iść nie można...




                               Odpocząć też trzeba...




                           Tu leniwie płynie sobie Odra...


                          A tu nasz mały leniuszek:



Spacer uprzyjemniały wiosenne zapachy, m.in. czeremchy:




I takim sposobem, nawet nie wiedząc kiedy, dotarliśmy do ostatniego punktu kontrolnego:



       Zmęczeni, ale usatysfakcjonowani, dotarliśmy do mety, gdzie na wszystkich czekały dyplomy uznania :)!!

 
              
             Jeszcze tylko ,,posiłek regeneracyjny", czyli grochówka przygotowana przez strażaków ze Szczepanowic:










                            I można wracać do domu...
 Ale... To nie koniec! Zawsze ktoś musi wygrać, ale musi być też ktoś ostatni!
                     TYM RAZEM BYLIŚMY MY :) :) : )
Żeby nie było nam smutno (a wcale nie było, bo cieszyliśmy się, że w ogóle dotarliśmy do mety :) :) :)), wręczono nam nagrodę pocieszenia:



Ha, to ja się ,,poświęcę", bo jeszcze nie miałam okazji doznać przyjemności masażu kamieniami (nie biorę tu pod uwagę ,,zabaw" nad Wisłoką, gdy w dzieciństwie regularnie ktoś wracał do domu z rozwaloną kamieniem głową...).
A jak było - pochwalę się!

I do zobaczenia na jesiennych Podbiegach :)!!!

piątek, 11 kwietnia 2014

Podaruj komuś życie!

              Dzisiaj tak trochę inaczej i poważniej.
Wiosna rozkwita, wprost bucha zielenią i nawet deszcz nie przeszkadza cieszyć się życiem i zmianami wokół nas.
           Właśnie, cieszyć się życiem...
Nie każdy chce, a nie każdy czasami może. 
Z różnych przyczyn ludziom przemyka życie przez palce: jedni ciągle są niezadowoleni, inni ciągle szukają czegoś innego, czegoś, co zaspokoiłoby ich ambicje np. zawodowe, jeszcze innym ciągle mało, a to pieniędzy, a to sławy itd.
      Bywają jednak też tacy, którzy potrafią się cieszyć każdą godziną, każdym przeżytym dniem. Nie chcę tu uogólniać i, być może niesłusznie oskarżać innych, ale najczęściej doceniamy to, co mamy, wtedy gdy możemy stracić coś bardziej cennego: zdrowie i życie. Budzimy się gwałtownie, gdy jest ono  zagrożone.  
      Boję się, że kiedyś się tak stanie, iż będę potrzebować czyjejś pomocy. I nie chodzi mi o taką zwykłą, codzienną, rodzinno-sąsiedzką pomoc. Mam na myśli bezinteresowną pomoc  ze strony obcego człowieka.
       Być może dlatego wolę pomagać (na miarę możliwości) i nie czekać, aż coś złego stanie się mnie.
      Zastanawiam się, co było najpierw?
Zbieranie nakrętek czy rejestracja w DKMS?
Nieważne.


Już kolejne dziecko otrzymuje tony nakrętek, za które otrzyma parę złotych na rehabilitację czy sprzęt medyczny...
    Nakrętki zbieram od kilku lat. Przekazujemy je rodzinom, które w zamian za nie otrzymają wsparcie dla swoich niepełnosprawnych dzieci. Staram się też zaangażować innych w to ,,plastikowo-nakrętkowe zbieranie"...


Chyba się udaje, skoro zasłużyłam na nakrętkowe serduszko :).





      Żeby nie być gołosłowną, pokażę jeszcze jedną rzecz.
Ten oto malutki puzzelek:



Dowód na to, że jestem zarejestrowanym potencjalnym dawcą szpiku kostnego.
Czy znajdzie się kiedyś jakiś mój ,,genetyczny bliźniak", który będzie potrzebował pomocy?
Tego nie wie nikt, ale mam świadomość, że chociaż tak można pomóc.



Rejestracja jest banalnie prosta: otrzymujecie pakiet rejestracyjny, który można zamówić na stronie DKMS, pobieracie patyczkiem próbki z ust, odsyłacie i gotowe!


I jeszcze dla tych, którzy się boją pobrania (to normalne!!!) - w 80% przypadków komórki macierzyste pobierane są z krwi obwodowej.  Szpik pobierany jest z talerza kości biodrowej, a nie, jak się powszechnie uważa, z rdzenia kręgowego. Zabieg wykonywany jest w znieczuleniu ogólnym przy użyciu specjalnej igły.

Zdjęcie: KOCHANI AKCJA TRWA!
Dziś do godziny 18.00 jesteśmy i rejestrujemy w 180 lokalizacjach w całej Polsce w ramach akcji organizowanej wspólnie ze studentami "Dla Ciebie to 5 minut, dla Kogoś to całe życie". Pełną Listę lokalizacji znajdziesz tutaj: http://www.dkms.pl/pl/dni-dawcy

PRZYJDŹ, ZAREJESTRUJ SIĘ i dołącz do bazy potencjalnych dawców. DLA CIEBIE TO 5 MINUT, DLA KOGOŚ TO CAŁE ŻYCIE!



Prawdopodobieństwo znalezienia odpowiedniego Dawcy 

niespokrewnionego dla Pacjenta jest bardzo trudne i wynosi 

1: 20000 do 1: kilku milionów. Im więcej potencjalnych 

Dawców się zarejestruje, tym więcej szans na uratowanie 

życia dla chorych cierpiących na raka krwi. 

Ty też możesz podarować komuś szansę na nowe życie! 


Zarejestruj się jako potencjalny Dawca komórek 

macierzystych.

Jeżeli nawet nie masz ochoty zostać dawcą, zajrzyj tutaj:
 DKMS, odrobina wiedzy nigdy nikomu nie zaszkodziła!